Startuj z namiNapisz do nasDodaj do ulubionych
   
  Wywiad z Andrzejem Polkowskim - lipiec 2005

Redaktor: Jak już wiemy, VI część serii będzie miała tytuł „Harry Potter and the Half-Blood Prince”. Jak ma Pan zamiar przetłumaczyuć ten tytuł?

Andrzej Polkowski: Żeby podjąć ostateczną decyzję, muszę znać treść tego VI tomu. Utarło się już tłumaczenie „Harry Potter i książę półkrwi”, a jak już coś się utrze, to później trudno to zmienić, bo wszyscy protestują. Zwracam jednak uwagę, że słowo „half-blood” już się pojawiło w „Komnacie Tajemnic”, gdzie było różnie tłumaczone, zależnie od kontekstu – „półkrwi” albo „mieszaniec”, czyli ktoś, kogo tylko jedno z rodziców jet czarodziejem lub czarodziejką, albo czarodziej-sierota wychowany przez mugoli. Tak w „Komnacie Tajemnic” nazywa siebie i Harry’ego Voldemort.

R: Czy wie Pan coś o treści VI tomu?

AP: Wszystkie plotki i informacje samej Autorki można znaleźć na jej oficjalnej stronie (jkrowling.com). Wiadomo, że „półkrwi książę” to nie Harry i nie Voldemort. Treść ma w dużej mierze nawiązywać do pewnych wątków „Komnaty Tajemnic” (podobno pierwotnie miało to być rozwinięte właśnie w II tomie, ale Autorka z tego zrezygnowała). W każdym razie dowiemy się jeszcze więcej o tym, co naprawdę łączy Harry’ego i Voldemorta.

R: Czy Pan wie może coś o „grubości” VI części?

AP: Wiem, że podobno w oryginale ma liczyć 168.000 słów, czyli ok. 560 stron, czyli mniej więcej tyle, ile „Czara Ognia”.

Co Pan sądzi o filmie „Harry Potter i Więzień Azkabanu”?

AP: Osobiście nie bardzo przepadam za wszystkimi filmami o Harrym, bo pomijają wiele rzeczy zawartych w książkach, no i realia nie zawsze są zgodne w szczegółach (np. Hogwart, quidditch). Poza tym akcja toczy się strasznie szybko, a w książkach jest wiele okresów, w których niby nic się nie dzieje, za to są wyborne humorystyczne sytuacje, dialogi, przemyślenia Harry’ego, drobiazgowe wyjaśnienia różnych wydarzeń z przeszłości, mnóstwo danych, z których czytelnik może sobie sam budować hipotezy i rekonstrukcje przeszłych i przyszłych wydarzeń. Nie bardzo mi się też podoba sam Harry (za to świetna jest Hermiona, Ron, Snape). Ale jeśli już porównywać, to uważam „Więźnia z Azkabanu” za najlepszy dotąd film.

R: Czy zawsze dostaje Pan kolejne części do tłumaczenia w dniu wydania książki w Wielkiej Brytanii?

AP: Niestety, jeszcze nigdy nie dostałem ich w tym dniu. Zawsze kilka dni później. Tłumacze z całego świata od dawna walczą o to, by dostawać tzw. drafty, czyli gotowe kolumny przed drukiem książki, ale agent pani Rowling jest nieubłagany. Chodzi o to, żeby nie było żadnych przecieków na temat treści przed oficjalnym opublikowaniem książki. Większość tłumaczy buntuje się przeciw zbyt krótkim terminom na oddanie przekładu i muszę powiedzieć, że polskie przekłady wcale nie wychodzą jako ostatnie. Zresztą zależy to w głównej mierze od wydawcy, który ma swoje kalkulacje terminowo-handlowe. Pamiętam mękę przekładu V tomu, który oddałem po 3 miesiącach, po prostu palce mi wysiadały od stukania w klawisze! Myślę, że tym razem nie będzie już tak ciężko. Myślę, że mój przekład będzie gotowy do końca listopada.

R: Co Pana zachęciło do napisania „Tezaurusa”?

AP: Wyjaśniłem to we wstępie. Im więcej tomów, tym więcej postaci, miejsc, zaklęć itp. Czytelnik chce coś znaleźć we wcześniejszych tomach, czytając ostatni, więc mu to ułatwiam. Poza tym chodzi o niesłychanie bogate znaczenia różnych nazw własnych, o ich pochodzenie, jednym słowem o całą warstwę erudycyjno-dydaktyczną, która czyni z książek o Harrym kopalnię wiedzy o historii kultury. No i o wyjaśnienie czytelnikowi polskiemu, dlaczego tak, a nie inaczej coś zostało przetłumaczone. Książki p. Rowling zbudowały cały wielki świat, który domaga się takiej „encyklopedii”, żeby łatwiej było się w nim poruszać.

R: Czy po ukończeniu serii o Harrym Potterze ma Pan zamiar napisać własną książkę?

AP: Jeśli nawet, to, niestety, nie będzie to książka dla dzieci i młodzieży... Hm, to był chyba żart. Ale na pewno szybko zostanie wydany pełny „Tezaurus”, do wszystkich siedmiu tomów, uwzględniający poprawki i propozycje nadsyłane przez czytelników. Gromadzę je od roku i zachęcam wszystkich do ich nadsyłania (narazie przesyłajcie na happs@harry.pl )

R: Czy od czasu ostatniego wywiadu spotkał się Pan lub rozmawiał z panią Rowling?

AP: Nie, jak zawsze jest niedostępna, może coraz bardziej, bo przecież spodziewa się już trzeciego dziecka! Tłumacze z całego świata zabiegają o takie „zawodowe” spotkanie z nią, na razie nie ma jeszcze reakcji. Mamy wspólną sieć w Sieci, do której mogą się dostać tylko wtajemniczeni, i wymieniamy między sobą informacje.

R: Czy nadal woli Pan Narnię od Hogwartu?

AP: Trudno, wiem, że się narażam, ale nadal wolę Narnię. I więcej nie powiem, żeby się jeszcze bardziej nie narażać. Ale zawsze będę bronić Hogwartu przed wszystkimi zadufanymi w sobie mędrkami, którzy twierdzą, że to królestwo diabła! To są po prostu ukryci śmierciożercy, na pewno każdy ma znamię!

R: Na stronach filmweb znalazłem sobę, która ma to samo imię i nazwisko, co Pan, i grała w takich filmach, jak „Akademia pana Kleksa” czy „Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie”, czy to Pan?

AP: Nie, to na pewno nie ja! Myślę, że to aktor, którego kiedyś poznałem (chyba wtedy mieszkał we Wrocławiu) i po wymienieiu nazwisk poszliśmy razem do „Dziurawego Kotła”. Dalej już nie pamiętam...

R: Czy zdarzyło się Panu, żeby ktoś zaczepił Pana na ulicy i poprosił o autograf?

AP: Jak dotąd na ulicy nie, ale wszystko jest możliwe, bo nieraz proszą mnie o to w różnych dziwnych miejsach. Trochę mnie to peszy, no, ale skoro Autorka uparcie nie przyjeżdża do Polski, to widocznie muszę ją zastępować.

R: Jaka jest Pana najcenniejsza książka?

AP: Wielokrotnie mówiłem, że nie trawię pytań typu „naj”. Każda książka jest inna, w każdej jest coś, co może zachwycić (albo odrzucić). Może gdybym musiał wymienić 10 książek, byłoby trochę łatwiej, ale też trudno. Na pewno znalazłyby się wśród nich takie: „Opowieści z Narni” C.S. Lewisa, „Hobbit” i „Władca Pierścienia” Tolkiena, „Przygody Sindbada Żelarza” Leśmiana, „Gra szklanych paciorków” Hessego, „Wodnikowe wzgórze” Adamsa, „Słowo i ciało” i „Koniec >Zgody Narodów<” Parnickiego, „Wróbel” i „Dzieci Boga” Russel, „Demon nocy” i „Demon ciemności” Lee.

R: Czy pracował Pan kiedyś w swoim wyuczonym zawodzie?

AP: Pracowałem, czego ślady można gdzieniegdzie znaleźć do dziś. Na przykład na rynku w Piotrkowie Trybunalskim. Odkopałem tam dawny Trybunał i do dziś jego zarys widoczny jest na kostkach, którymi rynek jest wyłożony. A także na Kaszubach, w Węsiorach, gdzie jest kamienny krąg i grobowce Gotów. Zresztą do dziś siedzę po uszy w lekturze książek o starożytności i jestem chyba jednym z nalepszych znawców I wieku (Bliski Wschód), chociaż nikt o tym nie wie...

R: W jakie miejsce chciałby Pan wyruszyć w podróż swojego życia?

Podróżowałem już wiele. Jak dotąd najmilej wspominam wyspę Bali, ale od młodości marzę o wędrówce po Mongolii i Tybecie.

R: Czy wierzy Pan w magię?

AP: Najpierw trzeba by uściślić, co to znaczy „wierzę” i „magia” w tym pytaniu. Czy że istnieje? Na pewno istnieje, skoro napisano o niej mnóstwo książek, a i do dzisiaj uprawia je sporo tzw. prymitywnych ludów. I o jaką magię chodzi? Jeśli chodzi o działanie na ludzi za pomocą słów, to naokoło pełno jest przykładów takiej magii. Najbliższym przykładem może być dobra książka. A czy, na przykład, wierzę w demony i złe duchy? Oczywiście, bo jestem chrześcijaninem, a sam Jezus wypędzał z ludzi demony. Czy wierzę w astrologię? Tak, bo o narodzeniu się Jezusa mędrcy dowiedzieli się z gwiazd, a poza tym wszystkie horoskopy stawiane przez moją nieżyjącą już na Ziemi ciotkę sprawdziły się co do joty. Wiadomo też, że rośliny działają na ludzi i odwrotnie. Wiadomo, że w pewnych przypadkach można się porozumiewać bez pomocy słów, telefonu itp. Kiedyś przyśnił mi się dom, który zobaczyłem przypadkiem dwa lata później. No więc tak, wierzę w magię...
 





  
Kolonie Harry Potter:
Kolonie Travelkids
  
Konkursy-archiwum

  

ŻONGLER
KSIĘGA HOGWARTU

Nasza strona JK Rowling
Nowości na stronie JKR!

Związek Krytyków ...!
Pamiętnik Miesiąca!
Konkurs ZKP

PAMIĘTNIKI : KANON


Albus Severus Potter
Nowa Księga Huncwotów
Lily i James Potter
Nowa Księga Huncwotów
Pamiętnik W. Kruma!
Pamiętnik R. Lupina!
Pamiętnik N. Tonks!
Elizabeth Rosemond

Pamiętnik Bellatrix Black
Pamiętnik Freda i Georga
Pamiętnik Hannah Abbott
Pamiętnik Harrego!
James Potter Junior!
Pamiętnik Lily Potter!
Pamiętnik Voldemorta
Pamiętnik Malfoy'a!
Lucius Malfoy
Pamiętnik Luny!
Pamiętnik Padmy Patil
Pamiętnik Petunii Ewans!
Pamiętnik Hagrida!
Pamiętnik Romildy Vane
Syriusz Black'a!
Pamiętnik Toma Riddle'a
Pamiętnik Lavender

PAMIĘTNIKI : FIKCJA

Aurora Silverstone
Mary Ann Lupin!
Elizabeth Lastrange
Nowa Julia Darkness!

Joanne Carter (Black)
Pamiętnik Laury Diggory
Pamiętnik Marty Pears
Madeleine Halliwell
Roxanne Weasley
Pamiętnik Wiktorii Fynn
Pamiętnik Dorcas Burska
Natasha Potter
Pamiętnik Jasminy!

INKUBATOR
Alicja Spinnet!
Pamiętnik J. Pottera
Cedrik Diggory
Pamiętnik Sarah Potter
Valerie & Charlotte
Pamiętnik Leiry Sanford
Neville Longbottom
Pamiętnik Fleur
Pamiętnik Cho
Pamiętnik Rona!

Pamiętniki do przejęcia

Pamiętniki archiwalne

  

CIEKAWE DZIAŁY
(Niektóre do przejęcia!)
>>Księgi Magii<<
Bestiarium HP!
Biografie HP!
Madame Malkin
W.E.S.Z.
Wmigurok
OPCM
Artykuły o HP
Chatka Hagrida!
Plotki z kuchni Hogwartu
Lekcje transmutacji
Lekcje: eliksiry
Kącik Cedrica
Nasze Gadżety
Poznaj sw�j HOROSKOP!
Zakon Feniksa


  
Co sądzisz o o zakończeniu sagi?
Rewelacyjne, jestem zachwycony/a!
Dobre, ale bez zachwytu
Średnie, mogłoby być lepsze
Kiepskie, bez wyrazu
Beznadziejne- nie dało się czytać!
  

 
© interREKLAMA.pl
strony internetowe szczecin - Wszystkie prawa zastrzeżone
linki