Startuj z namiNapisz do nasDodaj do ulubionych
   
 

Dział prowadzi Domcik4


- Bestiarium - prowadzi Wilczyca
- Pamiętnik Hagrida - prowadzi Sarenka-13

  Powrót... A jednak nie do końca...
Dodała domcik4 Poniedziałek, 02 Lipca, 2007, 15:31

[image]

Siemka wam;*;* dawno nie pisałam... Tak... Bardzo dawno... a to dlatego ze nie mam niestety czasu :( :( i dlatego pisze tą oto notke... Temat mówi sam za siebie(chyba xD). No więc chciała bym oddać dział "Chatka Hagrida" w dobre ręce... Ta zmiana spowodowana jest właśnie tym że nie mam czasu... Wiec jezeli są chetni to proszę pisać na adres e-mail: kami5@poczta.onet.pl i TYLKO na adres e-mail inne zgłoszenia będą lekceważone. No wiec to na tyle... pozdroffki ;*;*;*;* papa ;*;* Piszcie zgłoszenia na adresik e-mail kami5@poczta.onet.pl

[ 6 komentarze ]


 
"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"
Dodała domcik4 Poniedziałek, 12 Marca, 2007, 11:26

TUTAJ jest artykół Dumba88 bardzi ci dziekuje za ten oto artykół...
PeeS. nie wiem czy mi wyszedł linka...jak nie to zaraz podam zwyczajnie...


FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ.
Rozdział I.

"Czym jest magiczne zwierzę?"
Próby zdefiniowania "zwierzęcia" od wieków wywoływały gorące dyskusje. Cociaż może to zaskoczyć niektórych początkujących magizoologów, problem łatwiej będzie zrozumieć, jeśli dla przykładu przyjrzymy się trzem gatunkom magicznych stworzeń.

Wilkołaki przez większość życia są ludźmi (obojętne czy są to czarodzieje czy mugole). Jednak raz w miesiącu zamieniają się w dzikie, czworonożne bestie o morderczych skłonnościach, pozbawione ludzkiego sumienia.
Centaury żyją w dzikich rejonach, nie noszą ubrań, wolą żyć z dala od czarodziejów i mugoli, choć są równie inteligentne. Zwyczaje centaurów nie przypominają ludzkich.
Trolle mają humanoidalny wygląd, poruszają się w pozycji wyprostowanej, potrafią się nauczyć kilku prostych słów, a mimo to są głupsze od najbardziej tępego jednorożca i nie posiadają żadnych magicznych mocy prócz zdumiewającej, nienaturalnej siły.

Zadajmy sobie teraz pytanie: Które z tych zwierząt są "istotami" - czyli stworzeniami zasługującymi na prawo udziału w kierowaniu czarodziejskim światem - a które są "zwierzętami"?

Pierwsze próby ustalenia, które magiczne zwierzęta powinny być określane mianem "zwierząt", można określić jako bardzo prymitwne. W XIV wieku Burdock Muldoon, ówczesny przewodniczący Rady Magów (Rada Magów została później przekształcona w Ministerstwo Magii), postanowił, że każdy członek magicznego społeczeństwa, który chodzi na dwóch nogach, otrzyma odtąd status "istoty", podczas gdy reszta pozostanie "zwierzętami". W duchu przyjaźni wezwał wszystkie "istoty" na spotkanie na szczycie, w celu omówienia nowych praw czarodziejskiego świata, i z przerażeniem stwierdził, że się przeliczył. Sala spotkań zapełniła się goblinami, które przyprowadziła ze sobą tyle dwunogich stworzeń, ile udało im się znaleźć.
Jak opisuje Bathilda Bagshot w swojej Historii magii:
"Niewiele dało się usłyszeć w straszliwym zgiełku, w którym skrzeczenie dirikraków i lamenty lelków wróżebników mieszały się z nieustającą, przeszywającą pieśnią świergotników. Kiedy czarodzieje i czarownice próbowali omówić leżące przed nimi dokumenty, najróżniejsze chochliki i elfy zaczęły krążyć nad icg głowami, chichocząc i trajkocząc. Około tuzina trolli jęło rozbijać komnatę maczugami, podczas gdy baby-jagi krążyły po sali w poszukiwaniu dzieci do zjedzenia. Przewodniczący wstał, poślizgnął się na odchodach kudłonia, i wybiegł z sali miotając przekleństwa."

Jak widzimy, samo posiadanie dwóch nóg nie gwarantuje, że magiczne stworzenie zechce albo też potrafi zainteresować się sprawami rządzenia czarodziejskim światem. Rozgoryczony Burdock Muldoon zrezygnował z kolejnych prób zintegrownia nie będącymi czarodziejami członków społeczności magicznej w Radzie Magów. Następczyni Muldoona, pani Elfrida Clagg, starała się stworzyć nową definicję "istot", w nadziei, że w ten sposób uda się nawiązać bliższe stosunki z innymi magicznymi magicznymi stworzeniami. Ogłosiła, że "istotami" są wszystkie stworzenia, które mówią ludzkim językiem. W związku z tym na kolejne zebranie zostali zaproszeni wszyscy, których Rada Magów była w stanie zrozumieć. Jednak i tym razem pojawiły się problemy.
Trolle, których gobliny nauczyły kilku prostych zdań, zaczęły demolować salę obrad tak jak poprzednio. Wozaki urządziły sobie wyścigi między nogami od krzeseł, na których siedzieli członkowie Rady, raniąc przy tym tyle łydek ile się dało. Przybyła liczna delegacja duchów (które poprzednio zostały wykluczone z obrad przez Muldoona, ponieważ nie poruszały się na nogach, lecz unosiły się w powietrzu), ale wkrótce opuściła salę obrad urażona tym, co duchy określiły później jako "bezwstydne skupienie się Rady na potrzebach istot żywych i zlekceważenie istot martwych". Centaury, które za czasów Muldoona zostały zaklasyfikowane do "zwierząt", a przez panią Clagg do "istot", odmówiły uczestnictwa w Radzie, protestując przeciwko wyłączeniu trytonów, które poza wodą porozumiewają się wyłącznie po trytońsku.
Dopiero w 1811 roku ustalono podział, który zadowolił większość magicznej społeczności. Grogan Kikut, nowo mianowany minister magii, zdecydował, że "istotą" jest każd stworzenie obdarzone inteligencją wystarczającą do zrozumienia praw magicznej społeczności i do współodpowiedzialności przy ustalaniu tych praw (W stosunku do duchów został zastosowany wyjątek, ponieważ stwierdziły, że określanie ich mianem "istot" rani ich uczucia, jako że jest oczywiste, iż są "post-istotami". Dlatego też Kikut stworzył w Urzędzie Kontroli Nad Magicznymi Stworzeniami trzy wydziały, które istnieją do dziś: Wydział Zwierząt, Wydział Istot i Wydział Duchów. Przedstawiciele trolli zostali przepytani pod nieobecność goblinów i stwierdzono, że w ogóle nic nie rozumieją, co się do nich mówi; w związku z tym zostali zakwalifikowani do "zwierząt", mimo iż poruszają się na dwóch nogach. Po raz pierwszy zaproponowano trytonom (za pośrednictwem tłumaczy) status "istot". Elfy, chochliki i gnomy, mimo ich humanoidalnej postury, bez skrupułów zostały uznane za "zwierzęta".

Oczywiście nie rozwiązało to wszystkich problemów i nie wyjaśniło wszystkich wątpliwości. Każdy z nas słyszał o ekstremistach, którzy agitują, żeby mugoli zaliczyć do "zwierząt". Mamy świadomość, że centaury odmówiły statusu "istot" i zażyczyły sobie, aby pozostawiono im status "zwierząt" (Centaurom nie odpowiadał fakt, że niektóre stworzenia, takie jak wiedźmy i wampiry mają z nimi dzielić status "istot", w związku z czym stwierdziły, że dadzą sobie radę bez czarodziejów. Rok później taki sam postulat przedłożyły trytony. Ministerstwo Magii z niechęcią zgodziło się na ich prośby. Chociaż Biuro Łączności z Centaurami istnieje w Wydziale Zwierząt Urzędu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami, żaden centaur nigdy z niego nie korzystał. Toteż stwierdzenie, że ktoś został "odesłany do Biura Centaurów", stało się w Urzędzie swego rodzaju żartem i oznacza, że osoba, o której mowa, będzie w najbliższym czasie zwolniona.). Wilkołaki przez wiele lat przerzucano między wydziałami zwierząt i istot. Obecnie, kiedy piszę tę książkę, Służby Pomocy Wilkołakom funkcjonują w Wydziale Istot podczas gdy Rejestr Wilkołaków i Brygada Ścigania Wilkołaków podlegają Wydziałowi Zwierząt. Kilka rodzajów bardzo inteligentnych "istot" sklasyfikowano jako "zwierzęta". ponieważ nie są one w stanie zapanować nad swoją brutalną naturą. Akromantule i mantykory są zdolne do sensownej rozmowy, ale pożrą każdego człowieka, który spróbuje się do nich zbliżyć. Sfinksy mówią wyłącznie zagadkami i rebusami, bywają też brutalne gdy otrzymają złą odpowiedź. Za każdym razem kiedy na stronach tej książki pojawiają się wątpliwości co do klasyfikacji jakiegoś gatunku, zaznaczyłam to w danym haśle. Zadtanówmy się teraz nad pytaniem, które najczęściej pada w dyskusji między czarodziejami i czarownicami, kiedy rozmowa schodzi na tematy magizoologii: Dlaczego tych stworzeń nie zauważają mugole?


Rozdział II

Mugole a fantastyczne zwierzęta Krótka historia mugolskiej świadomości.
Chociaż może to się wydać niektórym czarodziejom zadziwiające, mugole nie zawsze byli nieświadomi istnienia magicznych i potwornych stworzeń, które od tak dawna i z niemałym trudem staramy się przed nimi ukryć. Rzut oka na średniowieczną mugolską literaturę i sztukę ujawnia, że wiele stworzeń, które mugole uwarzają za wytwory swojej wyobraźni, było przez nich kiedyś uznawane za istniejące w rzeczywistości. Smoki, gryfy, jednorożce, feniksy i centaury - te i inne stworzenia pojawiają się w dziełach mugoli z tamtego okresu, co prawda opisywane wręcz z kosmiczną nieścisłością. Głębsza analiza mugolskich bestiariuszy tamtego okresu dowodzi, że większość gatunków magicznych zwierząt albo w ogóle umknęła uwagi mugoli, albo została pomylona z czymś innym. Przeanalizujmy pewien ocalały fragment manuskryptu brata Benedykta, franciszkanina z Worcestershire:
- Dzisiaj, gdym pracował w herbarium, odchyliłem krzaczek bazylii i znalazłe za nią fretkę olbrzymich rozmiarów. Nie schowała się ona ani nie uciekła, jak na fretkę przystało, lecz skoczyła na mnie, a obaliwszy na ziemię, krzyknęła z niezwykłą wściekłością " Wynoś się stąd, łysolu!" Po czym ugryzła mnie w nos tak złośliwie, że krwawił przez kilka godzin. Opat nie zechciał uwierzyć, żem spotkał gadającą fretkę, i dopytywał się, czym nie raczył się winem z rzepy, warzonym przez brata Bonifacego. Ponieważ nos mój nadal był obrzmiały i wciąż krwawił, zostałem zwolniony z nieszporów.

Jest oczywiste, że nasz mugolski przyjaciel nie odkrył fretki, jak przypuszczał, lecz wozaka, polującego zapewne na swą ulubioną zdobycz: gnomy.
Niepełne zrozumienie jest często groźniejsze niż całkowita niewiedza, a obawa mugoli przed magią z pewnością była spotęgowana strachem przed tym, co mogło się czaić między ziołami w ich ogrodach. W owych czasach prześladowania czarodziejów przez mugoli osiągnęły niespotykaną dotychczas skalę, a spotkania z takimi zwierzętami jak smoki czy hipogryfy doprowadzały mugoli do zbiorowej histerii.

Celem tej pracy nie jest rozpamiętywanie smutnych czasów poprzedzających ukrycie się czarodziejów. Jedyne co nas tutaj interesuje, to los tych legendarnych, które tak jak i my, musiały zostać ukryte, aby mugole mogli utwierdzić się w przekonaniu, że coś takiego jak magia nie istnieje.
Międzynarodowa Konfederacja Czarodziejów przedyskutowała tę sprawę na słynnym szczycie w 1692 roku. Aż siedem tygodni trwały burzliwe dyskusje między czarodziejami wszystkich narodowości nad trudnym zagadnieniem magicznych stworzeń. Ile gatunków będziemy w stanie ukryć przed mugolami i które na to zasługują? Gdzie i jak mamy je ukryć? Debata stawała się coraz bardziej zażarta. Część stworzeń była nieświadoma tego, że ważą się ich osy, inne przyłączyły się do dyskusji (Delegacje centaurów, trytonów i goblinów zostały przekonane do wzięcia udziału w szczycie.). W końcu uczestnicy obrad osiągnęli porozumienie (z wyjątkiem goblinów). Ustalono, że dwadzieścia siedem gatunków, których wielkość oscyluje między smokami a korniczakami, zostanie ukrytych przed mugolami za pomocą czaru iluzji, który sprawi, że zwierzęta te będą im się wydawać wyłącznie wytworem wyobraźni. Przez nastpne stulecie liczba ta wzrastała, w miarę jak czarodzieje stawali się coraz bieglejsi w metodach utajania. W 1750 roku do Międzynarodowego Kodeksu Tajności Czarów została włączona Klauzula 73, do której dostosowują się dzisiaj ministerstwa magii na całym świecie:
Wszystkie czarodziejskie rady ustawodawcze są odpowiedzialne za ukrywanie magicznych zwierząt, istot i duchów w granicach swego terytorium, a także za sprawowanie nad nimi opieki i kontroli. Jeśli którekolwiek z tych stworzeń wyrządzi krzywdę komukolwiek ze społeczności mugoli albo zwróci na siebie ich uwagę, czarodziejskie ciało ustawodawcze danego państwa zostanie pociągnięte do odpowiedzialności przez Międzynarodową Konfederację Czarodziejów.


Rozdział III

Magiczne zwierzęta w ukryciu.
Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że od czsu wprowadzenia w życie Klauzuli 73 nigdy jej nie naruszono. Starsi czytelnicy z Wielkiej Brytanii na pewno pamiętają incydent z Ilfracombe z 1932 roku, kiedy to samotny zielony smok walijski zapikował na plażę pełną opalających się mugoli. Nieszczęście udało się uniknąć dzięki odważnym działaniom rodziny czarodziejów spędzającej tam akurat wakacje (później odznaczonej Orderami Merlina Pierwszej Klasy), która rzuciła na mieszkańców Ilfracombe największą w tym stuleciu powódź zaklęć zapomnienia, o mały włos nie doprowadzając do katastrofy (Blenheim Stalk w swojej książce z 1972 roku pt. Mugole, którzy zauważyli, udowadnia, że niektórzy mieszkańcy Ilfracombe uniknęli masowego zmodyfikowania pamięci. " Po dziś dzień mugol o przezwisku Sprytny Majcher rozprawia w barach na południowym wybrzeżu o <>, która przedziurawiła mu dmuchany materac") Międzynarodowa Konfederacja Czarodzejów zmuszona była wielokrotnie karać grzywnami niektóre narody za łamanie Klauzuli 73. Najczęściej karane są Tybet i Szkocja. Mugole tak często widywali yeti, że Międzynarodowa Konfederacja Czarodziejów uznała za konieczne umieszczenie w Tybecie na stałe Międzynarodowych Sił Obrony. W Loch Ness zaś największa kelpia na świecie wciąż pozostaje na wolności i wygląda na to, że bardzo lubi przyciągać uwagę ludzi.
Jeśli nie liczyć tych niepowodzeń, możemy śmiało stwierdzić, że udało nam się odwalić kawał dobrej roboty.

Nie ma wątpliwości, że przytłaczająca większość żyjących dziś mugoli nie wierzy w fantastyczne zwierzęta, których tak lękali się ich przodkowie. Nawet ci mugole, którzy zauważają odchody kudłonia albo ślady toksyczka - byłoby głupotą stwierdzić, że da się ukryć wszelkie ślady tych stworzeń - zadowalają się choćby najbardziej naciąganym niemagicznym wyjaśnieniem. Jeśli jakiś mugol jest na tyle nierozsądny, aby zwierzyć się innemu, że widział hipogryfa odlatującego na północm, zostaje zazwyczaj uznany za pijanego lub stukniętego. Chociaż może nam się to wydać niesprawiedliwe, mimo wszystko lepiej mieć opinię pijaka albo głupka niż być spalonym na stosie lub utopionym w pobliskim stawie.

Jak więc wspólnota czarodziejów ukrywa fantastyczne zwierzęta?

Na szczęście niektóre gatunki dają sobie świetnie radę same. Stworzenia takie jak Tebo, Demimozy i Nieśmiałki mają bardzo dobre sposoby kamuflażu, tak więc Ministerstwo Magii nie musi się nimi zajmować. Są też zwierzęta, które z powodu swojej mądrości lub nieśmiałości za wszelką cenę unikają kontaktów z mugolami: naprzykład jednorożce, lunaballe i centaury. Inne stworzenia zamieszkują tereny niedostępne dla mugoli - mam na myśli akromantulę, która mieszka głęboko w niezbadanych lasach Borneo, czy feniksa, gnieżdżącego się na szczytach gór niedostępnych bez użycia magii. Poza tym istnieją magiczne zwierzęta (jest ich zresztą najwięcej), zbyt małe, szybkie lub biegłe w podszywaniu się pod zwykłe zwierzęta, aby zwrócić uwagę mugoli - do tej kategorii należą chrobotki, żądlibąki i psidwaki.
Pozostaje jednak wiele magicznych zwierząt, które czy to z rozmysłem czy też mimowolnie dają się zobaczyć nawet mugolom i t właśnie one zapewniają sporo pracy Urzędowi Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami. Ten departament, drugi co do wielkości w Ministerstwie Magii (Największym departamentem jest Departament Przestrzegania Prawa, któremu w pewnym stopniu podlega pozostałych sześć departamentów - może z wyjątkiem Departamentu Tajemnic.), zajmuje się na wielorakie sposoby licznymi potrzebami różnych gatunków zwierząt.


Rozdział IV

1. Bezpieczne siedliska.
Przypuszczalnie najlepszym sposobem ukrywania magicznych stworzeń jest tworzenie im bezpiecznych siedlisk. Zaklęcia antymugolskie powstrzymują nieproszonych gości przed wkraczaniem do lasów zamieszkiwanych przez centaury i jednorożce, a także przed zbliżaniem się do jezior i rzek zamieszkanych przez trytony. W szczególnych przypadkach, naprzykład kwintopedów, spore tereny są po prostu nienanoszalne. Niektóre z tych terenów muszą być pod stałą obserwacją czarodziejów. Przykładem mogą być rezerwaty smoków. Podczas gdy jednorożce i trytony bardzo chętnie pozostają na wyznaczonych im terenach, smoki wykorzystują każdą okazję, aby wyruszyć na poszukiwanie zdobyczy poza granice rezerwatów. W niektórych przypadkach, czary antymugolskie nie działają, ponieważ moc pewnych zwierząt je neutralizuje. Należą do nich kelpie, których jedynym jest zwrócenie na siebie uwagi ludzi, a także pogrebiny, które same sobie ludzi wyszukują.
2. Regulacje dotyczące sprzedaży i rozmnażania.
Niebezpieczeństwo, że jakiś mugolnatknie się na duże albo groźne magiczne zwierzę, zostało w dużym stopniu zażegnane wraz z wprowadzeniem surowych kar za ich hodowlę lub sprzedaż jaj i młodych. Urząd Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami zwraca baczną uwagę na handel fantastycznymi zwierzętami. W 1965 roku wprowadzono zakaz eksperymentalnej hodowli, w związku z tym tworzenie nowych gatunków stało się nielegalne.
3. Zaklęcia zwodzące.
Zwykli czarodzieje również biorą udział w ukrywaniu magicznych zwierząt. Na przykład ci, którzy są posiadaczami hipogryfa, mają prawny obowiązek rzucić na swoje zwierzę zaklęcie zwodzące, aby zniekształtnić obraz hipogryfa, gdyby zobaczył go jakiś mugol. Zaklęcia zwodzące należy codziennie odnawiać, ponieważ ich efekty nie utrzymują się na długo.
4. Zaklęcia modyfikujące pamięć.
Jeśli dojdzie do najgorszego i mugol zobaczy to czego nie powinien był zobaczyć, zapewne najlepszym sposobem na naprawienie sytuacjii będą zaklęcia modyfikujące pamięć. W większości przypadków zaklęcie może być rzucone przez właściciela zwierzęcia, ale w wyjątkowo trudnych przypadkach Ministerstwo Magii wysyła drużynę wyszkolonych amnezjatorów.
5. Biuro Dezinformacji.
Biuro Dezinformacji wkracza do akcji tylko w wyjątkowych przypadkach konfliktów magiczno-mugolskich. Niektóre magiczne katastrofy i wypadki zbyt rzucają się w oczy, aby wytłumaczyć je mugolom bez pomocy autorytetu z zewnątrz. W takiej sytuacji, Biuro Dezinformacji kontaktuje się bezpośrednio z mugolskim premierem, aby przekazać mu jakieś wiarygodne niemagiczne wytłumaczenia danych wydarzeń. Liczne wysiłki Biura, mające na celu przekonanie mugoli, że wszystkie zdjęcia które miały być dowodem na istnienie kelpii w jeziorze Loch Ness, są sfałszowane doprowadziły do naprawienia sytuacjii która wyglądała już bardzo niepokojąco.
6. Dlaczego magizoologia jest tak ważna.
Opisane powyżej zabiegi są jedynie drobnym fragmentem pracy jaką wykonuje Urząd Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami. Pozostaje tylko odpowiedzieć na pytanie, na które wszyscy w głębi serca znamy odpowiedź: Dlaczego wciąż jako społeczność i indywidualnie, staramy sięchronić i ukrywać magiczne zwierzęta, nawet te które są niebezpieczne i nie dadzą się oswoić? Oczywiście po to, aby pszyszłe pokolenia czarownic i czarodziejów mogły czerpać radość z ich przedziwnego piękna i mocy podobnie jak mieliśmy to szczęście my. Ta praca jest jedynie skromnym wstępem do przebogatego skarbca fantastycznych stworzeń zamieszkujących nasz świat. Na stronach tej książki zostało opisanych 75 gatunków, ale nie wątpię że jeszcze w tym roku zostanie odkryty jakiś nowy, dotychczas nieznany, co pociągnie za sobą konieczność opublikowania kolejnego 53 poprawionego wydania Fantastycznych zwierząt. Tymczasem dodam tylko, że bardzo raduje mnie świadomość, iż dzięki tej książce kolejne pokolenia młodych czarownic i czarodziejów wzbogacały swą wiedzę i nabierały większego zrozumienia dla tych wszystkich fantastycznych zwierząt, które tak kocham.

[ 13 komentarze ]


 
6.Konkursiczek
Dodała domcik4 Środa, 28 Lutego, 2007, 15:16

Serdecznie zapraszam do udziałyu w konkursie na pomocnika Hagrida(czyli mnie:-D )w prowadzeniu działu...najpierw trzeba zdać 2 egzaminy "pisemne"
1-jak znasz się na obowiązkach gajowego
2-jak znasz się na różnych miagicznych stworzeniach później egzamin praktyczny czyli pomoc Hagridowi(czyli mnie:-D )w prowadzeniu działu przez tydzień.Chyba że zgłosi się mało osób to przez dwa ale to już zależy od uczestników i ode mnie czy spodoba mi sie praca "praktykanta".

Nagroda to oczywiście współprowadzenie działu.
Zgłoszenia proszę przesyłać na adres kami5@poczta.onet.pl a zgłoszenie ma wygladac mniejwięcej tak:
Twoje pomysły na Chatke Hagrida:*twoje pomysły*
Dlaczego chcesz mi pomagać:*piszesz dlaczego chcesz pomagać*(nieobowiązkowe ale dobrze by było gdyby było)
Twoja sowa:*twój e-mail*
Twój kominek:*twoje gygy(GG,Gadu-Gadu)*

No to na tyle ogłoszonek...następna noteczka j8uż wkrótce!!!pozdroffka:*:*:-|

[ 6 komentarze ]


 
5.Przeróżne miejsca
Dodała domcik4 Niedziela, 11 Lutego, 2007, 00:26

Na sam począteczek troche info o Zakazanym Lesie...(najpierw taka definicja z wikipedii)

Zakazany las - fikcyjna nazwa kompleksu leśnego w serii książek o Harrym Potterze.

Znajdująca się w bliskim sąsiedztwie Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart puszcza w przeważającej mierze składa się z drzew liściastych. Różne gatunki buków, dębów, klonów czy kasztanowców uzupełniane są przez drzewa iglaste. Wszystkie okazałych rozmiarów, o grubych pniach i sędziwe wiekiem. Rosnące zwarto, a ich gałęzie skutecznie utrudniają wędrowcom podróż. Im dalej w puszczę, tym korony drzew przepuszczają coraz mniej światła.

Niezwykłe stworzenia z Zakazanego Lasu:
Jednorożce
Pufki(żyjące na wolności)
Pegazy
Nieśmiałki
Kudłonie
Kuguchary
Gumochłony
Ghule
Elfy
Druzgotki
Chochliki
Błotoryje
Bahanki
Trolle (rzadko)
stada Centaurów
stada Akromantul

Niezwykłe rośliny rosnące w Zakazanym Lesie:
Tojad
Diabelskie Sidła
Gerenium
Dyptam
Ostrokrzew
Malw

A teraz troche o Wrzeszczącej Chacie:
Wrzeszcząca Chata to dom wybudowany specjalnie dla Remusa Lupina by tam w spokoju mógł odbyć proces przemiany w wilkołaka.

Chata znajduje się na granicach wioski Hogsmeade. Ludzie myśleli, że tam straszy dlatego nikt tam nigdy nie chodził. Jak to powiedziano "grasują tam wyjatkowo głośne duchy", choć tak naprawdę to czarodzieje słyszeli jedynie wycie wilkołaka.

A teraz o jednym z ulubionych miejsc naszego gajowego Hagrida czyli o Pubie Pod Trzema Miotłami:
Pub pod Trzema Miotłami to fikcyjne miejsce opisane w cyklu książek z serii Harry Potter.

Pub położony w małej wiosce Hogsmeade (która jest jedyną wioską zamieszkaną tylko przez magików) a jego właścicielką jest Madame Rosmerta.

Harry, Ron i Hermiona chodzą tam, aby napić się kremowego piwa. To właśnie tam Harry dowiedział się o tym, co rzekomo zrobił Syriusz Black.
(Źródło:www.wikipedia.pl)

[ 27 komentarze ]


 
2. Magiczne zwierzęta
Dodała domcik4 Czwartek, 01 Lutego, 2007, 15:15

Hej...chciałam zrobić reklamkę fajnej książeczki J.K.Rowling pt."Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (ang. Fantastic Beasts and where to find them) - książka napisana przez Joanne Kathleen Rowling po stworzeniu przez nią czwartej części Harry'ego Pottera Harry Potter i Czara Ognia.
Oficjalna premiera książki odbyła się w 2001 roku. Za polską wersję odpowiada wydawnictwo Media Rodzina. Dochód ze sprzedaży tej książki trafił do fundacji Comic Relief, która zajmuje się ratowaniem życia ludzi i pomocą dla najbiedniejszych na całym świecie.

Fantastyczne zwierzęta to drobiazgowy bestiariusz, dzięki któremu każdy miłośnik cyklu Harrego Pottera może poczuć się jak uczeń Hogwartu. To właśnie z tej książki przyszli czarodziejowie czerpią wiedzę, dzięki której mogą zdać SUMa z opieki nad magicznymi zwierzętami. W książce znajduje się wiele informacji uzupełniających wiedzę na temat świata Harrego Pottera. Fanów ucieszą dopiski i rysunki zdobiące marginesy książki. Warto też wspomnieć, ze książkę wstępem opatrzył sam Albus Dumbledore.

Rozdziały
1.Przedmowa Albusa Dumbledore'a
2.Wstęp Newta Skamandera
3.O tej książce
4.Czym jest magiczne zwierzę?
5.Mugole a fantastyczne zwierzęta, krótka historia mugolskiej świadomości
6.Magiczne zwierzęta w ukryciu
7.Dlaczego magizologia jest tak ważna?
8.Klasyfikacja Ministerstwa Magii
9.Fantastyczne zwierzęta od A do Z

Informacje wydawnicze
tłumaczenie: Andrzej Polkowski
data pierwszego wydania w Polsce: 2002
ilość stron: 48
dostępne w oprawie miękkiej

Wberlińskim zoo postanowiono zorganizować specjalną trasę zwiedzania dla fanów Harrego Pottera. Podczas niej, dzieci, młodzież, jak i dorośli mogą bliżej poznać zwierzęta, które pojawiły się w książkach JK Rowling i na planie filmowym. Trasa obejmuje więc wizytę u lwów, węży, sów czy orłów. Atrakcja jest czynna w każdy wtorek do końca wakacji.

(Wiadomość z ostatniej chwili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
Na stronie http://www.sfp.ilife.pl/news.php pewnien chłopak pisze książkę pt."Harry Potter i Kula Cienia" gorąco polecam!!!!!!!!To właśnie na stronie podanej przeze mnie wcześniej znajdują sie rozdziały tej książki...




Magiczne(straszne)Zwierzęta

Bogin - Upiór zamieszkujacy ciemne miejsca, takie jak szafy, szuflady i tym podobne miejca rzadko odwiedzane przez ludzi. Zamienia sie on w to czego dany czlowiek sie najbardziej boi Najlepsza bronia na Bogina jest smiech. Wyobrazamy sobie cos smiesznego i wymawiamy zaklecie: Riddikulus.
Bazyliszek - potwor z rodziny gadow. Jest to ogromny waż z żółtymi oczami. Ma dwa sposoby zabijania: wzrokiem i jadem. Bazyliszka moze zabic pianie koguta, a takze mozna usmiercic go jego wlasna bronia, czyli pokazac mu jego odbicie w lustrze. Bazyliszek pluje bardzo silnym jadem, ktory usmierca natychmiast.
Chochlik kornwalijski - jego wyglad rzuca sie w oczy, jest jaskrawej sliwkowej barwy. Posiada spiczaste uszy oraz zeza. Jest drobnej budowy, niski. Najwieksze z chochlikow osiagaja około 8 cali wzrostu. Złosliwe, lubia dokuczac innym, szczegolnie ludziom. Zagubionych podróżnych wyprowadzaja na manowce.
Czerwony Kapturek - jego nazwa brzmi także "Krwisty Kapturek", najczesciej przybiera postać wedrownego starca, o siwych włosach i czerwonych oczach. Nazwiedza ruiny zamków, gdzie niegdys rozegrały sie krwawe bitwy.
Druzgotek - Jadowicie zielony demon wodny, zamieszkujacy głębokie jeziora i stawy. jego sposób na zabijanie to miażdżenie jej. Posiada ostre kły i pazury. Po mocnym uderzeniu rezygnuje ze swej ofiary :F
Hipogryf - Połaczenie orła z koniem. Głowa oraz tyłowie jest orła, pozostała częsc ciała to koń. Zwierzeta niezwykle szlachetne i honorowe. Łatwo je obrazić, co jest bardzo niebezpieczne. Hipogryfa można ułaskawic, gdy pokłonimy sie przed nim. Jesli odwzajemni ukłon można go dosiasć.
Leprokonusy - krasnoludki irlandzkie. Płatały figle smiertelnym, a często stały na straży skarbów, choć z reguły dawały sie przechytrzyć poszukiwaczom przygód.
Niuchacze - Podobne do kretów puchate stworzonka, nurkujace w ziemie jak w wodę i wydobywajace z niej różne skarby.
Wile - Jest to odmiana "nocnic", ktore znane sa ze wabiania młodych meżczyzn na pustkowia i dręczenia w nieprzystojny sposób.
Wodniki Kappa - Wygladem bardzo przypominaja małpe. Sa czarnej barwy i pokryte sa łuskami. Sa niezmiernie niebezpieczne, spotkane stworzenie ciagna do wody i topia. Moga zyc zarowno na ladzie jak i w wodzie.

[ 6 komentarze ]


 
1."Zrób coś z niczego"-kostka z zapałek
Dodała domcik4 Czwartek, 01 Lutego, 2007, 14:23

Siemka...to jest moja pierwsza notka i myśle ze sie wam spodoba...dzisiaj daje jak zrobić "Coś z niczego" itp. moze od razu wam sie nie spodobac ale myślę że wam się to przyda jak wam się bedzie nudzić... Tak wiec dzisiaj bez foteczek bo narazie nie umiem zamieszczać ale obiecuję że się nauczę... A teraz:

Poradnik ten przedstawia sposób w jaki można samemu zrobić kostkę (sześcian) z zapałek bez użycia kleju!!
START
Do zbudowania kostki są potrzebne 3 paczki zapałek. Czasami można kupić w takich dużych paczkach nieco dłuższe zapałki. Z nich również można wykonywać kostkę i wychodzi nawet ładniejsza bo jest nieco większa!!
KROK 1
Układamy na jakiejś mało śliskiej powierzchni 8 zapałek równolegle, gdyby nam się wydawało za ciasno to można nie 8, a 7 zapałek ułożyć.
KROK 2
Następnie układamy również 8 zapałek (również jak nie będą się nam mieściły można zmniejszyć ich ilość do 7 zapałek) na poprzednich.
KROK 3
Kolejny etap to układanie zapałek równolegle na przemian parami po obu stronach. W ten sposób budujemy coś w rodzaju studni...
...której wysokość powinna być mniejsza od dł. zapałki.
KROK 4
W następnym etapie układamy na samej górze naszej "studni" identyczne jak w KROKU 1, 8 zapałek równolegle. Musi to być taka sama ilość jaka jest na samym dole. Taka sama ilość jaką użyliśmy w KROKU 1.
KROK 5
W tej części układamy znowu 8 zapałek na górze tylko tyle że przeciwną stronę. Musi to być taka sama ilość jaka jest na samym dole. Taka sama ilość jaką użyliśmy w KROKU 2.
KROK 6
Ta część budowy kostki jest prawie najtrudniejsza!! Nasze zadanie polega na wkładaniu zapałek pionowo z góry na dół. BARDZO WAŻNE o czym musimy pamiętać to, to że każda zapałka włożona od góry musi wchodzić w dokładnie ta samą dziurkę na dole!! Po włożeniu wszystkich zapałek, zdejmujemy po jednej skrajnej zapałce z górnej warstwy. To te zapałki co są luźno położone.
KROK 7
Teraz jest najtrudniejsza z czynności w budowie koski. Naszym zadaniem jest ściśnięcie luźnej konstrukcji, delikatnie ściskamy ją ze wszystkich 4 stron!! To wszystko robimy bez jej podnoszenia!! Gdy już w miarę jest to ściśnięte łapiemy mocno z 2 przeciwległych stron, podnosimy ją (sciskając mocno) i ściskamy z góry i z dołu. Tak aby powstała jednolita konstrukcja (patrz rys. wyżej)Niesyty nie jestem w stanie słownie dokładniej to opisać, trzeba troche samemu pogłówkować.
KROK 8
Teraz naciskamy z góry na wystające części zapałek tak, aby całość przesunąć w kierunku główki zapałki.
Zapałki muszą się zeprzeć na główkach.
KROK 9
Kolejny krok to powiększenie kostki. W tym celu wkładamy zapałki (jak na rys.)...
... i dociskamy tak aby przylegały do już będących (patrz rys.)
KROK 10
Następnie wyciągamy zapałki które są poniżej tych włożonych...
... przy jednoczesnym uzupełnieniu brakującej zapałki poprzecznej. I tym sposobem KROK 10 powtarzamy ze wszystkich 3 stron kostki. Wykonujemy to do momentu aż uzupełnimy całość, dojdziemy do końca zapałki.
FINAŁ
Złożenie tej koski mi zajmuje ok. 30 min. ale po dojściu do prawy można poprawić swój czas. Składanie takiej konstrukcji nie należy do najprostszych. NIE NALEŻY SIE ZNIECHĘCAĆ jeżeli na początku nam kilka razy nie wyjdzie. Ja jak zaczynałam to kilkakrotnie mi to nie wychodziło.

I co?? podoba sie?? - myślę ze tak...:-D :-D :-) :-) ;-) ;-)

[ 4 komentarze ]


 
Chatka Hagrida - materiał przygotował Draco
Dodała domcik4 Niedziela, 21 Stycznia;, 2007, 20:28

Kim jest Hagrid?

Hagrid, Rubeus - pracuje w Hogwart'cie jako Strażnik Kluczy i Gajowy. Wymiary różdżki: szesnaście cali, dąb, lekko wygięta - została przełamana kiedy wyrzucili go z Hogwartu (za to, że przetrzymywał olbrzymiego pająka - aragoga. uważano go za potwora, który zabił uczennicę, jednak jak później się okazało nie był to wcale on). Połamaną różdżkę Hagrid wsadził do różowego parasola... ten ogromny mężczyzna ma twarz prawie całkiem ukrytą pod zmierzwionymi, długimi włosami i dziką, splątaną brodą; tylko czarne oczy błyszczały jak dwa żuki spomiędzy tej plątaniny. Nosi czarny płaszcz z duuuuużą ilością kieszeni, w których można było znaleźć m.in.: kociołek miedziany, paczkę nieco przydeptanych kiełbasek, pogrzebacz, czajnik do herbaty, kilka wyszczerbionych kubków, butelkę z jakimś bursztynowym płynem, sowę, bardzo brudną chustkę w kropki, poobijany, różowy parasol, parę myszy, pęki kluczy, kulki chleba, miętówki, kłębki sznurków, torebki herbaty, pieniądze czrodzeji. Często używa słowa cholibka. Ma psa kła (wieeelki brytan). Uwielbia wszelkiego rodzaju zwierzęta, nawet te, które wszyscy uważają za niebezpieczne (on uważa, że są piękne ;) - miał też trójgłowego psa (puszek - imię w sam raz), norweskiego smoka kolczastego (norbert), olbrzymiego pająka (aragog - znalazł mu nawet żonę i ukrył młode małżeñstwo w zakazanym lesie), lubi też hipogryfy (jugo ulubiony to hardodziób, ale i tak częściej mówi na niego dziobek :).



Akta Hagrida:

Włosy: Długie czarne włosy.
Oczy: Ciemne, zawsze o wesołym spojrzeniu.
Rozróżniane cechy: Wielki, lecz tolerowany przez większość.
Dom w którym był: Gryffindor.
Uczy: Opieka nad magicznymi stworzeniami.
Fukncja w Hogwarcie: Nauczyciel, klucznik, gajowy.
Zamieszkanie: Chatka przy Zakazanym Lesie.
Zainteresowania: Magiczne stworzenia. Im bardziej niebezpieczne tym lepiej.
Urodzony: 1929 rok, ludzki ojciec i gigantyczna matka.



Jak sprawić by zwierzę Ci zaufało

1. Pamiętaj, że zwierzę to istota czuła tak jak człowiek na dotyk i ból.
2. Nie traktuj zwierzęcia jak istotę nie myślącą.
3. Wiedz o tym, że zwierze nie zaufa Ci kiedy zaczniesz się nim opiekować, a po pewnym czasie najzwyczajniej porzucisz..
4. Staniesz się lepszym opiekunem kiedy zaczniesz rozumować tak jak twój podopieczny.
5. Zwierzęcia nigdy nie traktuj jak zabawkę!
6. Każde stworzenie żywe miewa trudne dni, kiedy zauważysz, że Twoje zwierzę nie ma ochoty na zabawę, jest jakby mało ruchliwe pozostaw je w spokoju i spróbuj później.
7. Nigdy nie wykonuj przy nim gwałtownych ruchów, bo zwierzę nigdy Ci nie zaufa i wręcz przeciwnie- będzie się Ciebie bało.
8. Kiedy zwierzę ma ochotę na zabawę akurat wtedy Ty nie masz na to żadnego czasu nie pozostaw jego "zaczepek" bez odpowiedzi. Zwierzę mogłoby się poczuć porzucone do czego nigdy nie możesz doprowadzić!
9. Traktuj je jak równe sobie stworzenie.
10. Pod żadnym pozorem nie bądź zbyt natrętny w stosunku do niego.



Zwierzę - Twój przyjaciel, czy wróg? (Krótki test...)

Odpowiedz szczerze na poniższe pytania i przekonaj się jaki jest Twój stosunek do podopiecznego.

1. Hodujesz smoka kolczastego. Kiedy on wciąż upomina się o jedzenie, Ty:

a) Dajesz mu tyle ile tylko chce.
b) Dajesz mu do zrozumienia, że nie powinien tyle jeść.
c) Zamiast jedzenia proponujesz krótki spacer po lesie.

2. Śpisz sobie smacznie kiedy do łóżka wchodzi Ci Twój zwierzak:

a) Zrzucasz go jak najszybciej tylko możesz.
b) Wtulasz się w niego żeby poczuć silniejszą więź między sobą.
c) Dajesz mu do zrozumienia, że chcesz jeszcze pospać i powoli odprowadzasz go w stosowne miejsce.

3. Kiedy Twoja sowa wraca po długiej drodze z listem do domu, Ty:

a) Zamykasz jej okno przed nosem ;)
b) Wpuszczasz do domu i dajesz dowoli odpocząć.
c) Nie przejmujesz się tym zbytnio... W koñcu taka jest jej funkcja.

4. Masz do wyboru: spacer z przyjacielem lub ze swoim milusiñskim:

a) Wybierasz spacer z przyjacielem.
b) Postanawiasz iść na spacer i z przyjacielem, i ze zwierzęciem.
c) Wybierasz spacer z podopiecznym.

5. Zawsze kiedy jesteś sam, jest Ci źle myślisz:

a) O niczym nie myślisz, jest Ci źle i nic na to nie poradzisz.
b) Jak to miło by było wtulić się teraz w swojego zwierzaka.
d) Gdzie jest moje zwierze?


Wyniki testu:

Każda odpowiedź a - 0 pkt.
Każda odpowiedź b - 1 pkt.
Każda odpowiedź c - 2 pkt.

10-7 punktów:

Zwierzę to całe mwoje życie. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. To mój najlepszy przyjaciel.

7-5 punktów:

Zwierzę... No może i mam zwierzę, ale nie przywiązuje do tego większej wagi. Czasem może się przydać...

Poniżej 5 punktów:

To ja mam zwierzę? Eee.... Całkiem możliwe. Zresztą to po co mi one?!




7 czynników decydujących o tym czy rozumiesz się dobrze ze swoim zwierzęciem.

1. Miłość
2. Akceptacja
3. Pomoc w trudnych chwilach
4. Wzajemne zrozumienie
5. Przywiązanie do siebie
6. Traktowanie zwierzęcia jak równego sobie
7. Oddanie



Interesujące stworzenia magiczne

LEPROKONUSY- Krasnoludki irlandzkie. ¦miało można je zaliczyć do tego czerwonego ludu, żyjącego na całym świecie, jako że leprechauns to ludowa odmiana fir dhearg, czyli "czerwonych ludzików". Płatały figle śmiertelnym, a często stały na straży skarbów, choć z reguły dawały się przechytrzyć poszukiwaczom przygód. Współczesny irlandzki leprehaun został zdewaulowany na użytek przemysłu turystycznego. Jest to prawie dokładna definicja polskiego krasnoludka, również zdewaulowanego, jako że jego gipsowe figurki stawia się w ogródkach. Słowo leprechauns pochodzi ze staroirlandzkiego luchorpan -lu = mały + corp = ciało, a więc po prostu "karzełki".

NIUCHACZE- Podobne do kretów puchate stworzonka, nurkujące w ziemię jak w wodę i wydobywające z niej wszelkie skarby. Niejednokrotnie pomagały mi w odnalezieniu zaginionego przedmiotu. Bardzo pożyteczne.

SKL¡TKI TYLNOWYBUCHOWE- Stworzenia mający dziwne zwyczaje. Potrafią zjadać się nawzajem, a czem w najmniej oczekiwanej chwili wybuchać. Niedawno podjąłem się ich hodowli, ale nie wyszło mi to na dobre.

SMOKI- Stworzenia najczęściej duże, nawet bardzo duże. Występuje bardzo wiele gatunków, np.rogogon węgierski, zielony pospolity smok walijski, szwedzki krótkopyski, chiñski ogniomiot, norweski smok kolczasty.

BOGIN- Upiór zamieszkujący ciemne miejsca, który na nasz widok przyjmuje postać tego, czego najbardziej się boimy.

DRUZGOTEK- Jadowicie zielony demon wodny miażdżący swoje ofiary. Okrutne, aczkolwiek czasem dość pożyteczne stworzenie.

GUMOCH£ONY- Stworzenia o wielkich, obślizgłych gardłach, żywiące się sałatą i uwielbiają gumę.

HIPOGRYF- Jedno z większych magicznych stworzeñ. Zazwyczaj przód (głowa, skrzydła, dziób) orła i tył (kopyta, ogon) konia. Niegdyś miałem Hipogryfa....

PONURAK- Olbrzymi pies-widmo straszący na cmentarzach; jego ukazanie się wieszczy czyjąś śmierć. Według mnie jedno z ciekawszych i bardzo mrocznych stworzeñ.

ZWODNIK- Zwiewny duszek wabiący wędrowców w bagna migocącym światełkiem. Już nie raz dałem się w to wrobić...

[ 13 komentarze ]


   

 









Magiczny wypoczynek dla kazdego!


  
Newsy po angielsku:
MuggleNet
The Leaky Cauldron
Harry Potter's Page

  
KONKURS

  

ŻONGLER
KSIĘGA HOGWARTU

Nasza strona JK Rowling
Nowości na stronie JKR!

>>H Y D E P A R K<<
Podyskutuj o...
Związek Krytyków ...!
Pamiętnik Miesiąca!
Konkurs ZKP

PAMIĘTNIKI : KANON
Pamiętnik Bellatrix Black
Pamiętnik Freda i Georga
Pamiętnik Hannah Abbott
Pamiętnik Harrego!
James Potter Junior!
Lily i James Potter
Pamiętnik Lily Potter!
Pamiętnik Voldemorta
Pamiętnik Malfoy'a!
Lucius Malfoy
Pamiętnik Luny!
Nowa Księga Huncwotów
Pamiętnik Padmy Patil
Pamiętnik Petunii Ewans!
Pamiętnik Hagrida!
Pamiętnik Romildy Vane
Syriusz Black'a!
Pamiętnik Toma Riddle'a
Pamiętnik W. Kruma!
Pamiętnik Lavender

PAMIĘTNIKI : FIKCJA
Aurora Silverstone
Joanne Carter (Black)
Pamiętnik Laury Diggory
Pamiętnik Marty Pears
Mary Ann Lupin!
Madeleine Halliwell
Roxanne Weasley
Pamiętnik Wiktorii Fynn
Pamiętnik Dorcas Burska
Natasha Potter
Elizabeth Lastrange
Pamiętnik Jasminy!

INKUBATOR
Alicja Spinnet!
Pamiętnik J. Pottera
Cedrik Diggory
Pamiętnik Sarah Potter
Valerie & Charlotte
Pamiętnik Leiry Sanford
Neville Longbottom
Pamiętnik R. Lupina!
Pamiętnik Fleur
Pamiętnik Cho
Pamiętnik Rona!

Pamiętniki do przejęcia

Pamiętniki archiwalne

  

CIEKAWE DZIAŁY
(Niektóre do przejęcia!)
>>Księgi Magii<<
Bestiarium HP!
Biografie HP!
Madame Malkin
W.E.S.Z.
Wmigurok
OPCM
Artykuły o HP
Chatka Hagrida!
Plotki z kuchni Hogwartu
Lekcje transmutacji
Lekcje: eliksiry
Kącik Cedrica
Nasze Gadżety
Poznaj swój HOROSKOP!
Zakon Feniksa
Dodaj własnego Newsa!

  

LSM zaprasza na Magiczne Lato i Magiczną Zimę z Harrym Potterem na Zamku Czocha oraz na Zamku w Gniewie!

  
Co sądzisz o o zakończeniu sagi?
Rewelacyjne, jestem zachwycony/a!
Dobre, ale bez zachwytu
Średnie, mogłoby być lepsze
Kiepskie, bez wyrazu
Beznadziejne- nie dało się czytać!
  

Emma Watson
 
© interREKLAMA.pl strony internetowe szczecin - Wszystkie prawa zastrzeżone